Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i wyszedł na górę, aby się modlić.

Podczas modlitwy zmienił się wygląd Jego twarzy, a Jego ubranie stało się lśniąco białe.

Łk 9, 28-36

 

        Każdy, kto choć raz wędrował po górach wie, że trzeba włożyć sporo wysiłku, aby osiągnąć zamierzony cel. To, co widzimy później z wierzchołka góry wynagradza nam wszelki trud. Apostołowie wraz z Jezusem udali się na górę Tabor. Tam Jezus objawił im swoje Bóstwo. Podobnie jest w naszym życiu duchowym. Boga spotkać możemy zawsze, bo On jest Słońcem, które nie zna zachodu. Z naszej strony potrzeba jednak wysiłku wyjścia na górę, by zobaczyć rozbłysk Bożego piękna, przemienienie, o którym nie sposób zapomnieć. Wobec tego możemy zadać sobie pytanie: ile wkładamy wysiłku w rozwój wiary, aby doświadczyć działania Bożej mocy w swoim życiu?